starostwo powiatowe w sochaczewie

powiat sochaczew

Aktualności Kontakt o nas OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE piecza zastępcza "BĄDŹ NADZIEJĄ NA MIŁ♥️ŚĆ!" ZOSTAŃ RODZINĄ ZASTĘPCZĄ! KAMPANIA SPOŁECZNA 2020/2021 "ZDOBYWAĆ SZCZYTY" Poradnictwo Psychologiczno-Pedagogiczne interwencja kryzysowa Pomoc społeczna Konkursy Ważne numery kontaktowe BIP Wersja kontrastowa

"Energia z puszki"

A A A

Stasia spotykam codziennie w sklepie spożywczym. Mama daje mu kilka złotych na drożdżówkę i sok. Nie chce brać z domu kanapek, a przecież w szkole coś musi jeść. Są wakacje, Staś do szkoły nie chodzi, a w spożywczaku jest codziennie.
- Chciało Ci się tak wcześnie wstawać? Pytam zdziwiona.
- Muszę sobie zakupić energię. Odpowiada rezolutnie.
- Myślałam, że w Twoim wieku nie trzeba się wspomagać?
- Nawet pani nie ma pojęcia jak bardzo trzeba. Śmieje się chłopak. Pakuje kilka puszek do koszyka i wędruje do kasy.
Staś ma dwanaście lat i codziennie pija kilka energetyków. Jak sam mówi to “straszna wiocha przynosić do szkoły cienkie soczki” . Nastolatek od dawna nie kupuje ani drożdżówki, ani soku. Jedzie na chipsach i energolach. Pewnie uważa, że lepiej się po nich myśli, lepiej pisze klasówki, lepiej gra w nogę i dłużej nie śpi, a to akurat ważne, bo nocą siedzi w necie. Trochę gada, trochę gra, trochę ogląda głupie filmiki. Teraz w wakacje też potrzebuje energii, nawet więcej niż normalnie. Na jednej puszce się nie kończy. Dostał trochę kasy od babci to przepuszcza. Rodzice pozwalają na te zakupy, bo przecież gdyby “to” było szkodliwe, to nie sprzedawaliby “tego” dzieciom. Mama często do zakupów w markecie dorzuca parę puszek. Czasem sama wypije, nawet niezłe te napoje są, takie orzeźwiające. No i skrzydeł dodają, a tych tak bardzo nam dziś brakuje...
Rzeczywiście w każdym sklepie energetyków jest cała masa, niektóre kosztują niewiele, producenci zadbali, by był to taki zakup, nad którym kupujący nie musi się zastanawiać. Nie ma tam alkoholu, więc o co ten hałas?
Reklamy nie mówią o tym, że nie są to napoje przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Że zawierają za dużą dawkę kofeiny, cukru i za dużo witamin grupy z B, za dużo tauryny dla rozwijającego się człowieka, zwłaszcza jeśli tenże pije ich kilka dziennie. Nie mówią o tym jak łatwo uzależnić się od ich picia i jak łatwo zrujnować zdrowie. Nikt nie zastanawia się jak to w ogóle działa.
Po dziesięciu minutach zawartość puszki napoju ląduje w krwioobiegu. Po około czterdziestu pięciu minutach zaczyna działać, organizm jest pobudzony, pełny mocy i energii, chce się działać, czujemy, że “mamy tę moc”. Niestety już po godzinie poziom cukru i kofeiny spada, pojawia się zmęczenie, senność i rozdrażnienie, mimo, że substancja nadal krąży. To zmęczenie jest większe niż, to przed wypiciem. Po mniej więcej tygodniu codziennego picia przynajmniej jednej puszki napoju organizm przyzwyczaja się do stałej dawki substancji pobudzającej, więc tolerancja rośnie, już nie będzie takiego skoku energii jak za pierwszym razem, trzeba zwiększyć ilość. Producenci i o to zadbali, napoje energetyczne można kupić w litrowych butlach. Cena nadal przystępna.
Coraz więcej młodych pacjentów mają kardiolodzy, podwyższone ciśnienie, zaburzenie pracy serca, zwykle nie łączymy takich objawów z wypijanymi energetykami. Cukrzyca, zaburzenia pracy wątroby i trzustki, problemy z koncentracją. Coraz częściej lekarze apelują o zakaz sprzedaży napojów energetycznych nieletnim, ale kto by tam ich słuchał. Pewnie przesadzają jak zwykle.
26431 odwiedzin